Telewizja

ABC telewizji

Kevin sam w domu

Jest wieczór wigilijny, siedzimy przy stole już po świątecznej kolacji i co robimy? Czekamy na Kevina. Fakt to bawi, ale z drugiej strony i zatrważa, bo zamiast spędzać uroczyste chwile z rodziną na śpiewaniu kolęd, oglądamy setny raz film, który już znamy prawie na pamięć. Film rzeczywiście jest śmieszny, o czym świadczy to, że oglądając nawet kilkakrotnie, bawimy się przy nim tak samo jak za pierwszym razem. Są bardzo zabawne sceny, chyba nawet większość: upadek włamywaczy na bombkach, żelazko na czole Marfa, samo obycie Marfa i Harrego – to są kultowe postacie, których mówienie już rozbawia nas do łez. Sam film oparty jest jednak trochę na absurdalnej sytuacji, która raczej wątpliwe, czy miałaby miejsce w świecie naszego codziennego życia. Kto zostawia dziecko w domu i tego nie zauważa już w samochodzie? Chociaż zdarzają się i sytuacje dość dziwne w naszym życiu, bo czasem zapominamy odebrać na przykład dziecka z przedszkola, ale trudno wyobrazić sobie nie policzenie dzieci przed jakimś ważnym rodzinnym wyjazdem, zwłaszcza jeśli ma się ich kilkoro i jeśli jeszcze dodatkowo zjechało się do domu kuzynostwo.

Gladiator

Wiele można zarzucać telewizji, ale czasem zdarza się jakiś hit, który wcześniej można było obejrzeć w kinie. Tak było w moim przypadku, gdy dość dużą popularnością cieszył się „Gladiator”. Wszyscy mówili o tym filmie, mnóstwo reklam było wokół, jego rozdźwięk osiągnął naprawdę w pewnym momencie szczyt. Byłam jeszcze chyba za młoda, by zrozumieć wagę tego przedsięwzięcia. Chciałam iść do kina, ale zanim się zebrałam i poprosiłam rodziców o pieniądze, było za późno, bo filmu nie było już w kinach. Pojawiła się jeszcze jedna szansa podczas pobytu u brata w Krakowie. Poszliśmy do kina i oczywiście grali również Gladiatora, chciałam iść, ale zostałam przegłosowana i poszliśmy na „Uciekające kurczaki”. Do dziś nie mogę sobie tego wydarować, bo zawsze chciałam obejrzeć „Gladiatora” na wielkim ekranie. Dzięki jednak telewizji mogłam go obejrzeć w domu nie raz. Czasem oglądamy filmy kilka razy, ale i tak wzruszają nas tak samo jak za pierwszym razem, to trochę tak jak w przypadku naszego śmiechu podczas komedii „Kevin sam w domu”.

03 wrz

Dobre kino w telewizji

Dodano w kategorii: film

Dobre kino w telewizji

Na ogół w telewizji więcej jest programów z niższej półki, tandetne seriale, które już się wielu przejadły czy jakieś mizerne teleturnieje, w których obiecują wielką wygraną, a tak naprawdę to przysłowiowe gruszki na wierzbie. Prezenterzy dwoją się i troją, by przyciągnąć uwagę widza: jedni są śmieszni albo starają się być śmieszni, bo nazwać prezenterami o dobrym poczuciu humoru nijak ich nie można, dowcipy są słabe, do śmiechu nam wcale nie jest, a siedząc przed ekranem telewizora, jedynym towarzyszącym nam uczuciem jest żenada. Inni prowadzący jakieś teleturnieje czy show typy „Idol” lub „Mam talent” są raczej normalni albo bardzo inteligentni jak Marcin Prokop, co oczywiście czasem się nam również nie podoba, bo przechwalać się każdy może, więc na kolejnego telewizyjnego gbura raczej patrzeć ochoty nie mamy. Dobrze zatem, że w tej telewizji można doświadczyć trochę światowego kina. Ktoś mądry faktycznie się w tej dziedzinie znalazł i wpadł na tak genialny pomysł, choć tym może telewizja zatrzeć złe wrażenie, jakie niezaprzeczalnie wywiera.

Pearl Harbour

W 2001 roku to był faktycznie kinowy przebój. Do kina na ten film szli wszyscy, dosłownie. Kobiety, by podziwiać przystojnego Bena Afflecka, mężczyźni, by powzdychać do Kate Beckinsale, historycy, którzy chcieli sprawdzić zgodność historycznych faktów z historią słynnej amerykańskiej bazy marynarki wojennej, która miała być rzekomo nietykalna w czasach II wojny światowej, fanatycy efektów specjalnych i przede wszystkim piloci i miłośnicy podniebnych przestrzeni. Nikt z wymienionych wyżej widzów raczej bardzo się nie rozczarował. Niezaprzeczalnym faktem jest, to że ten film to w pierwszej kolejności film o miłości i to dość skomplikowanej, bo jak to często i w życiu bywa – historia pewnego trójkąta. Najpierw starszy brat zakochuje się w niej – pięknej długowłosej brunetce pracującej w dziedzinie medycyny, bo będącej pielęgniarką. On jest pilotem, jego młodszy brat również. Wkrótce ich losy połączą się na polu wojennej walki. Starszy brat weźmie udział w ważnej operacji, podczas której rzekomo zginie. W trakcie żałoby po ukochanym młodszy brat ukoi samotność i ból młodziutkiej pielęgniarki.

02 wrz

Niezapomniane…

Dodano w kategorii: film

Pretty woman

Ten film był również hitem, na miarę początku lat dziewięćdziesiątych, a był to przecież dokładnie rok 1990 podbił publiczność nie tylko i szokującym wprost ujętym tematem prostytucji, ale i chwytliwą muzyką znanej wówczas oraz do dziś grupy Roxette. Przebojem muzycznym stał się wtedy i od tamtej pory zakorzenił się również w umysłach widzów utwór „It have must been love”. Ta melodia towarzyszy myślę większości zakochanych i nie tylko kobietom, porusza serca również mężczyzn, o czym miałam okazję przekonać się, gdy widziałam jednego prawie płaczącego, gdy zupełnie przypadkowo usłyszał ją w samochodzie. Ta melodia wywołuje faktycznie wspomnienia i jeśli ktoś naprawdę kiedyś bardzo kochał, a ta osoba w jakiś sposób odeszła z naszego życia, przy tej melodii na pewno wróci, choćbyśmy naprawdę byli już szczęśliwi u boku kogoś innego z gromadką dzieci. Ten fakt jest niesamowity, film i muzyka stworzone miały być na potrzeby sezonowego hitu, a utkwiły w światowym kinie i co najważniejsze świadomości widzów nie tylko jednej epoki, jednego dziesięciolecia.

Dirty Dancing

Kolejny kinowy przebój, który możemy oglądać wciąż w telewizji i, co ciekawe, nadal się nie nudzi, prawie jak coroczny wigilijny już pewnik „Kevin sam w domu” to oczywiście „Dirty Dancing”. Jeden bodajże z pierwszych hitów filmowych o tańcu, wydaje się, że wszystko od tego się zaczęło. Tym faktem raczej należy tłumaczyć powodzenie kolejnej części tanecznej tego przeboju – „Dirty Dancing 2”, ale już w kubańskich rytmach oczywiście z główną obsadą z pierwszej części Partickiem Swayze. Ta postać stała się siłą magnetyzującą, od niej czerpią kolejni męscy tancerze przebojów kinowych, a na ekranach kin wciąż pojawiają się filmy o tematyce tanecznej i wymienić trzeba choćby polski hit „Kochaj i tańcz” czy przebój z Janifer Lopez i Rochardem Gerem „Zatańcz ze mną”. W takich filmach porywa przede wszystkim muzyka, ale oczywiście tancerze. Oglądając taneczne sceny samym nam chce się zacząć zajmować tańcem. Widząc wibrujących w tanecznym szale dwojga splątanych własnymi ciałami, nie możemy oprzeć się wrażeniu, że taniec jest szalenie seksualnym zajęciem.

01 wrz

Coś znanego…

Dodano w kategorii: film

Gladiator

Gladiator to jeden z pierwszych filmów naprawdę wielkiego ekranu, jaki można było obejrzeć w telewizji, choć oczywiście trochę trzeba było na takie wydarzenie poczekać. Filmy większego ekranu mają to do siebie, że najpierw pojawiają się w kinach potem na DVD, a potem to już w zależności, jak wielką popularnością cieszył się dany hit trzeba czekać, aż pojawi się on w telewizji. Nie myślałam nigdy, że dojdzie naprawdę do tego, że Gladiator pojawi się na zwykłym ekranie domowego telewizora. Taki moment jednak nastąpił. Jako zagorzała fanka Russela Crow z tego właśnie kinowego przeboju, polecam ten film naprawdę każdemu. To nie zwykła miłosna bajeczka. Film łączy w sobie kawał naprawdę ważnej historii Rzymskiego Imperium, pokazując do tego wieczną, nieskazitelną i aż do śmierci miłość ojcowską i małżeńską z perspektywy męża, który odda także swoje życie, by razem w drugim świecie spotkać się ze swoją rodziną. Sceny przepełnione emocjami podkreślają i uwypuklają jak zwykle melodie, a muzyka w filmie stanowi głównego drugiego bohatera, oczywiście po tytułowym gladiatorze.

M jak miłość

„M jak miłość” to oczywiście nie przebój kinowy, ale serial, który wpisuje się w tematykę miłosną, z której czynnie czerpią reżyserzy wielkiego ekranu. Wydawałoby się, że na początku ten serial nie stanie się typowym tasiemcem typu „Moda na sukces”, ale jednak, co oczywiście nie przeszkadza nam nawet wybiórczo oglądać ten serial. Gdy siadamy przed ekranem telewizora nawet po długim okresie rozstania z serialem „M jak miłość” wciąż możemy połapać się w losach rodziny Mostowiaków, które oczywiście aż tak zawiłe nie są. Może czasem dziwią nas tylko niektóre nowe postaci, które przybyły za czas naszego braku kontaktu z serialem, ale główna linia fabularna opiera się postaciach kluczowych, zatem Basi i Lucku i ich dzieciach i dzieciach tych dzieci. Piękną jednak ideę stworzenia serialu dość wiernego polskim realiom należy podkreślić, bo dzięki temu i serial ogląda się przyjemniej, nabiera on bowiem w ten sposób pewnej ciągłej świeżości. I mimo, że świeży już bynajmniej nie jest wciąż cieszy oczy widzów licznie gromadzących się przed telewizorami.

Kanały

Jeszcze do niedawna każdy przynajmniej w Polsce miał domu w telewizorze w porywach trzy kanały. Takie czasy pamiętają nawet ci urodzeni w latach siedemdziesiątych. Dziesięć lat później świat może poszedł i trochę do przodu, ale nie w PRL-u gdzie prezenterzy telewizyjni czytali skrzętnie wcześniej przygotowane przez władzę mowy w dodatku w mundurach wojskowych, ale był stan wojenny, więc tak wyglądać to musiało. Pamiętam jeszcze czasy kiedy w latach dziewięćdziesiątych pojawił się kolejny program telewizyjny, który niejako różnił się od powiedzmy tych zwykłych „państwowych”, rzecz o kanale POLSAT. Tu chyba pierwszy raz pokazywano jakieś większe zachodnie nowości, pamiętam jeszcze ten kanał ze słynnych wówczas reklam na przykład proszku do prania „Pollena”. Dziś śmieszą takie wspomnienia, ale wtedy tym się żyło, to było coś na miarę amerykańskich nowości. Potem pojawił się TVN i właściwie chyba razem z tym kanałem, a może i wcześniej telewizja kablowa, która dawała możliwość oglądania kanałów z całego świata.

Reklamy

Chyba każdego drażnią przerwy telewizji, które wykorzystywane są do reklam, ale niestety światem mediów rządzą takie, a nie inne prawa. Między danymi programami reklamy muszą się pojawiać, bo na tym tez telewizja zarabia, a i wszelkie manipulacyjne systemy, na jakich opierają się reklamy nie mogłyby istnieć bez odpowiedniej promocji, choćby drogą telewizyjną. Ilu ludzi patrząc w ekran telewizora nie ma ochoty na przykład podczas długiego filmu skorzystać z toalety? Odpowiedź jest prosta – wielu. I nawet dlatego faktu na reklamy złościć się aż tak nie powinniśmy. Inni jeszcze reklamy oglądają, bo śledzą rynek mody i chcą wiedzieć, co dzieje się w wielkim świecie i jaką rzecz kupić, by być równie trendy. Inni mogą reklamy oglądać z nudów, jak i wiele programów, które raczej za ciekawe nie są. Zatem reklamy od jakiegoś dziejowego momentu w XX wieku zdominowały nie tylko media, ale i nasze codzienne życie, bo przecież pojawiają się na każdym kroku jako ulotki, plakaty, reklamy w gazetach, a nawet specjalnie urządzane promocyjne spotkania.

Rozmowy w toku

Rozmowy w toku są dość ostatnio popularnym programem, w którym do głosu dopuszczani są wszyscy, którzy wcześniej zgłoszą się na casting do programu. Bloki tematyczne są różne, ale wydaje się, że główną rządzącą tutaj zasadą są chwyty marketingowe i pewne tematy, które z pewnością przyciągną uwagę i dobrze się sprzedadzą, rozchodząc jak świeże bułeczki. Tematy są faktycznie czasem dość ciekawe, choć nie omieszkałabym podkreślić, że częściej jednak bardziej żenujące niż interesujące. Najgorsze jest też to, jak w przypadku Big Brothera, że ludzie się na to łapią. Myślą, że są cool i fancy, bo udało im się coś ciekawego powiedzieć i to nie byle gdzie, bo w telewizji. Częściej te wypowiedzi są porażką, a zachowanie tych ludzi pozostawia wiele do życzenia, bo kłótni w tym programie i obrażających słów nie mało. Zauważeniu podlega fakt, że widzowie to łapią, oni czekają na taki program z niecierpliwością i siedzą, oglądając go prawie z otwartą buzią, co oznacza oczywiście zaciekawienie.

Czarodziejka z księżyca

Są w życiu każdego w dzieciństwie takie bajki, które pamięta się najbardziej. Chłopcom szczególnie pewnie utkwią w pamięci jakieś roboty, a dziewczynkom miłosne historie ich rówieśniczek, bo oczywiście płeć piękna już od dziecka marzy o księciu z bajki. Ten fakt udowodniono nawet naukowo. Jesteśmy stworzone, by być adorowanymi. Mało tego, czujemy się wyjątkowe jak księżniczki, by rycerz na białym rumaku przyjechał uratować nas z wieży. Taka postać księcia, no prawie księcia pojawiła się w japońskiej bajce kilkanaście lat temu pod tytułem „Czarodziejka z księżyca”. Pamiętam nawet imię tego bohatera – Taxido. Oczywiście to postać wzorowana na Zorro, bo jest zwykłym młodzieńcem parającym się studiowaniem w prywatnym życiu, by w drugim swoim wcieleniu walczyć ze złem istniejącym na świecie pojawiającym się w postaci różnych potworów i oczywiście bronić swojej ukochanej wybranki. Tak też dzieje się w tej bajce, choć fabuła została udoskonalona, bo ukochana para była w przeszłości małżeństwem, gdy Ziemia miała inne oblicze, po czym siły zła rozłączyły parę ukochanych.

Wiadomości

Przegląd telewizyjnych wiadomości stanowi dla niektórych bardzo ważne źródło informacji o wydarzeniach na świecie. Wydaje się, że szczególnie ciekawi w tym temacie są ludzie starsi, którzy akurat dziś szybko nie wygooglają sobie treści o interesujących ich wydarzeniach w Internecie. Starsi ludzie lubią dzienniki telewizyjne, powiedziałabym jak każdy inny program, bo w ogóle lubią siedzieć przed telewizorem. Właściwie temu nie należy się dziwić, w końcu przeszli już swoje, swoje już przepracowali. Coś im się zatem od życia należy. I jeśli mają ochotę na oglądanie w swojej starości telewizji, nikt nie powinien im tego zabraniać. Przypomina mi się zawsze w kontekście wiadomości moja babcia, dla której Teleexpress stanowił pewnego rodzaju świętość. Nazwę miała na ten program również swoją, zwykła bowiem Teleexpress nazywać Teleskopem, co oczywiście mnie i rodzeństwo naprawdę bardzo śmieszyło. Godzina siedemnasta była pewnym magicznym i wyjątkowym czasem, kiedy babcia zawsze do nas przychodziła, bo nie miała własnego telewizora.

Uciekająca panna młoda

Można od jakiegoś czasu zaobserwować wśród reżyserów tendencję robienia kolejnych części do swoich wielkich przebojów lub po prostu wykorzystywania głównych aktorów, którzy dzięki wcześniejszemu kinowemu hitowi stali się bardzo słynni. Tak schemat można przypisać nie tylko kinu współczesnemu, wydaje się bowiem, że z takich reguł czerpano zawsze. Nasuwa mi się na myśl, być może po fakcie kolejnego obejrzenia „Pretty woman”, film „Uciekająca panna młoda”. Zrobił go ten sam reżyser kilka lat później. Wykorzystał do znów pary głównych bohaterów z „Pretty woman” Julię Roberts i Richarda Gere’a. Sukces zatem był murowany, choć może nie aż tak wielki, jak w przypadku filmu pierwszego. Chciałoby się zatem powiedzieć, ze zazwyczaj pierwsze części jakiejś serii lub po prostu filmy, które na początku okazują się kasowymi przebojami są nie do pobicia i żaden kolejny nawet z tymi samymi aktorami nie osiągnie tak wielkiego sukcesu. Niewątpliwie jednak znani już aktorzy dobrze oglądają się nawet w kolejnych przebojach kinowych.

18 lut

Ukochana i wróg…

Dodano w kategorii: Robin Hood, film

Lady Marion

Marion jest to najpiękniejsza kobieta w życiu Robina. Marion rzeczywiście jest dość piękna dlatego też cieszy się ogromnym powodzeniem wśród mężczyzn. O jej rękę ubiega się przede wszystkim Książę jednak ona nie jest nim zachwycona. Marion widzi jednak Książę jest naprawdę czyli jak postępuje z ludźmi i jak o nich nie dba. Swoją uwagę kieruje raczej w stronę Robina. Marion jest zamożna ale nie można zbytnio pomagać ponieważ jest pod opieką księcia i gdyby dowiedział się o jej czynach mogłaby zginać dlatego też przy nim udaje słodką idiotkę a tak naprawdę umie walczyć i strzelać z luku co jest osiągnięciem jak na kobietę. Robinowi Marion imponuje przede wszystkim charakterem ponieważ jest uparta i nie daje sobą sterować. Marion poznaje Robina podczas jednego z jego napadów i od razu coś między nimi iskrzy. Młodzi długo się nie przyznają do uczucia aż w reszcie zostają narzeczonymi. Oczywiście we wszystkim chce przeszkodzić Księciu jednak nie udaje się mu to. Marion wychodzi za Robina i jest bardzo szczęśliwa. Marion nigdy nie zależało na pieniądzach wiec jest pogodzona z koczowniczym losem.

Książę

Książę jest zastępcą króla. W tym, wypadku król wyjechał na wojnę więc Książę sam przejął władze po to aby się wzbogacić i zbuntować ludzi przeciwko prawowitemu następcy. Podczas jego nie obecności usilnie próbuje zagarnąć tron ponieważ uważa że mu się on należy najbardziej ze wszystkich. Książę jest władcą absolutnym czyli wprowadza bardzo rygorystyczne praw po pierwsze ściąga z biedoty wszystko dosłownie ponieważ narzuca na nich ogromne podatki których nie są w stanie zapłacić. Nic go nie interesuje oprócz jego zachcianek i majątków. Książę ma w planach zabicie właściwego króla i objecie tronu nawet pod jego nieobecność zabiera jego koronę. Jest tak zapatrzony w siebie ze nie widzi potrzeb innych ludzi skazując ich na głodówkę. Jego wrogiem głównym jest Robin ponieważ nie podporządkowuje się jego wytycznym mało tego ograbia go. Dodatkowym atrybutem jest fakt ze Robin spotyka się z Marion czyli jego ukochana. Książę obecnie zajmuje zamek i jest w posiadaniu wszystkich ziem mimo to nie zezwala nawet na polowania ponieważ jest to karane śmiercią.

10 lut

Pomocnicy Robina

Dodano w kategorii: Robin Hood, film

Braciszek Tuck

Braciszek Tuck to jeden z bohaterów filmu o Robin Hoodzie. Braciszek Tuck nie brał udziału bezpośrednio w potyczkach ale zawsze rozbawiał nas swoim humorem oraz pomysłami. Braciszek Tuck to nikt inny jak zakonnik tylko całkiem niezwykły. Niezwykły dlatego ponieważ nie spędzał on czasu na modlitwach i medytacji tylko lubił dobrze zjeść i wypić był przeciwieństwem osoby duchownej. Braciszek Tuck to mały grubasek który jest bardzo charakterystyczny ponieważ nosi komże czyli strój księdza. Na głowie ma wygolona łysinę ponieważ dawniej zamieszkiwał w klasztorze ale poprze swoje działanie został z niego usunięty. Człowiek ten bardziej cenił sobie dobre jedzenie niż post i umartwianie się, nic wiec dziwnego ze w filmie często widzimy jak podkrada jedzenie i napoje. Tuck pomimo tego ze jest grubiutki i nieporadny to jednak jest bardzo ważny ponieważ zawsze można na niego liczyć jeśli kogoś lubi zrobi dla niego wszystko. Braciszek po przystąpieniu do bandy zamieszkał w lesie i tam pomagał Robinowi.

Mały John

Mały John jest jednym z pomocników Robina. Johna Robin spotyka po raz pierwszy nad rzeka gdzie dochodzi między nimi do starcia. John pomimo tego ze ma przydomek mały to jednak nie pokrywa się to z realiami czyli jest ogromy ma prawie dwa metry i jest dość dużych rozmiarów. W wiosce w której mieszkał był najsilniejszy dlatego też czuje się teraz bezkarny i zaczepia wszystkich do potyczek. Tak samo stało się z Robinem ponieważ i on wdał się w bójkę z Johnem. John początkowo wygrywał ponieważ był większy i silniejszy jednak Robin wykazał się sprytem i dzięki temu wygrał końcowe starcie. John był pod tak dużym wrażeniem ze postanowił wejść w skład grupy Robina i wraz z nim działać. Na małego Johna zawsze można liczyć ponieważ do przyjaciela zrobi wszystko jego problemem jest tylko to ze jest mało rozgarnięty i często robi coś zanim pomyśli. Jest jak duże dziecko najczęściej zajmuje się nim braciszek Tuck. John po nauce fechtunku czynnie bierze udział w akcjach z Robinem i przynoszą one skutki ponieważ zdobywają pieniądze da biednych

02 lut

Robin Hood

Dodano w kategorii: Robin Hood, film

Robin Hood jest sławnym złodziejem. Oczywiście w dzisiejszych czasach słowo złodziej kojarzy się jednoznacznie ale w tym wypadku jest stanowczo inaczej ponieważ Robin był dobrym złodziejem oznacza to że okradał biednych aby obdarowywać bogatych. Człowiek ten postępował tak a nie inaczej ponieważ widział niesprawiedliwość w działaniach księcia. Książe grabił biedotę i w ten sposób pomnażał swoje zimie natomiast Robin nie mógł na to pozwolić wiec zorganizował się i regularnie napadał na wszystkich w lesie. Miejsce to nie było przypadkowe ponieważ to tutaj Robin mieszkał i było to miejsce znakomitego kamuflażu dla jego czynów. Oczywiście za swoją działalność Robin był napiętnowany czyli polowano na niego wszędzie widniały listy gończe a nim i nagrody pieniężne. pomimo tego Robin nie zaprzestał swojej działalności tylko wręcz przeciwnie jeszcze bardziej pokazywał na co go stać. W działaniu pomagali mu braciszek tak i mały John później ludzi tych było znaczenie więcej i utworzyła się cala banda

Niesprawiedliwość jest to sposób postępowania. Niesprawiedliwym człowiekiem jest osobą która źle osadza innych i działa tylko we własnym interesie. Walka z niesprawiedliwością jest bardzo trudna szczególnie jeśli dana osoba jest wpływowa ponieważ wtedy trudności cokolwiek zdziałać. W takiej sytuacji został postawiony właśnie Robin Hood, ponieważ musiał walczyć z potężnym księciem do którego należało całe królestwo miał on swoje wojsko oraz licznych sprzymierzeńców co ważniejsze miał też fundusze na opłacenie wszystkich ludzi a Robin mógł z nim walczyć tylko z pomocą przyjaciół. Robin jednak podjął tą walkę ponieważ wiedział ze Książę źle postępuje i niszczy wielu niewinnych ludzi. Robin nie mógł patrzeć na bezprawie i na to jak traktuje się biedotę ponieważ byli ograbiani mordowani zupełnie bez powodu. Robin widział jak ludzie umierają z głodu podczas gdy inni żyją dostatnio dlatego postanowił zmienić ta sytuację i wyrównać poziomy miedzy Bogatyni a biednymi w końcu przynosiły one efekty i Robin stal się bohaterem.