Pierwszy telewizor i film
Mówiąc o dzisiejszej telewizji, wypada podkreślić źródła pojawienia się tego wynalazku w naszym codziennym życiu. Właściwie już w starożytności po Homerze przyjęto nie dziewięć, a dziesięć lub jedenaście muz. Tą jedenastą miała być właśnie telewizja. Być może nie należy kategoryzować zatem jej w aspekcie pojawienia się filmu, warto jednak podkreślić, że zaczęło się wszystko od pierwszego ruchu kamery braci Lumiere. Zatem pojawił się film niemy, potem stopniowo rozwijała się technika, wraz z którą przyszedł później i dźwięk. Z czasem filmy się upowszechniły i pojawił się telewizor mniej więcej w tym samym czasie co pierwsze filmy nieme, bowiem pierwszy telewizor zaprezentowana ok. lat 20-tych XX wieku. Jego wynalazca nie umiał jednak też połączyć jeszcze dźwięku i obrazu. W taki sposób zagościł w naszych domach odbiornik telewizyjny, bez którego w pewnym okresie przeżywaliśmy szał z powodu coraz nowszych modeli, w którym najpierw oglądaliśmy obraz w formie czarno-białej, a potem kolorowej. Telewizor przyciągał naszą uwagę, bo pokazywał to, co odbywało się gdzieś dalej.
Telewizor w salonie
Właściwie od początku pojawienia się telewizora w naszych domach umieszczamy go nie w żadnym innym miejscu jak w salonie czy, jak inni nazywają takie miejsce w domu – w pokoju gościnnym. Zastanawia fenomen umiejscawiania go w takim pomieszczeniu, a nie innym. Niejako utożsamia się telewizor z wizytami gośćmi. W każdym razie bezsprzecznie telewizja ma nas jednoczyć w jednym pokoju. I chyba tak rzeczywiście jest. Sama pamiętam, jak w klasie maturalnej wieczorami rodzice po pracy, a ja z siostrą po szkole w ramach oderwania się od książek i odpoczynku po całym dniu zbieraliśmy się, by oglądać jakiś serial – na topie było wówczas „M jak miłość”. Właściwie w moim przypadku była to chyba raczej chęć ucieczki od nauki, która była wtedy ważniejsza. Jednak człowiek siadał o 19 przed telewizorem i siedział tak do 22.30, oglądając ulubione seriale, a może i niekoniecznie ulubione, kilka pod rząd. W tym przypadku siedzenie ma formę odpoczynku, uzasadnione jest też siedzenie przed nim w niedzielne popołudnie razem z całą rodziną, ale czy nie lepszy byłby spacer w tym czasie?
Każdy z nas ma w swoim domu przynajmniej jeden odbiornik telewizyjny, który my potocznie nazywamy telewizorem. Czy jednak kiedykolwiek mieliśmy chwilę zadumy nad tym, skąd właściwie wzięła się telewizja? Jaki program został wyemitowany jako pierwszy? Kto jako pierwszy włączył telewizor i obejrzał wiadomości? Na te pytania zapewne nie poznamy już nigdy odpowiedzi dokładnej, dlatego że transmisje telewizyjne prowadzone są zwykle do wielu odbiorników jednocześnie, więc wiele jest osób, które w tym samym momencie oglądają to samo w telewizji w tym samym czasie. Telewizyjne początki to telewizja czarno – biała. Nikt wtedy nawet w najśmielszych przypuszczeniach nie sądził, że już około roku tysiąc dziewięćset dwudziestego ósmego będzie możliwe przesyłanie obrazu przez ocean czy też, pół roku później – przesyłanie go w kolorze! Postęp techniczny potrafi szokować i zaskakiwać. Emisja telewizyjna pozwala teraz na dowolny odbiór sygnału w wybranym miejscu na Ziemi z innego, możliwie nawet oddalonego o tysiące kilometrów.