Wojny o pilota
Ponoć ten kto ma w domu prawo do pilota, ma również rzeczywistą władzę. Jeśli w domu jest kilka odbiorników władza może się rozproszyć, ale taki stan rzeczy gwarantuje też większy spokój. Kiedy jednak cała – załóżmy czteroosobowa rodzina – posiada jeden telewizor, robi się naprawdę niebezpiecznie. Prawdopodobieństwo, że wszyscy będą chcieli, razem z najmłodszą pociechą pooglądać kreskówki raczej jest niewielkie. Wojna domowa jest bardziej prawdopodobna. Ojciec chętnie obejrzy coś na kanale sportowym, za to mam nie może żyć bez swego ulubionego serialu i mimo jutrzejsze powtórki z pewnością nie odpuści. Zrobi wiele, by wygrać batalię o pilota. Córka chętnie obejrzałaby coś w telewizji muzycznej, ale nie ma na to większych szans. Autorytet rodziców raczej od razu pozbawi ją prób walki o swój czas przed telewizorem. Jedno jest pewne, całkowitej satysfakcji nikt nie zyska, a skutki takiego telewizyjnego konfliktu mogą się pociągnąć i do następnego wieczora. Dlatego może warto ustalić jakieś zasady korzystania z telewizji?
Życie bez telewizora
Może zabrzmi to niewiarygodnie, ale są ludzie, którzy nie mają telewizji. I gwoli ścisłości nie mówimy tu o zakonnikach. Nieposiadanie telewizora robi się wręcz popularne. Wielu ludzi to decyduje się na to, by z niego zrezygnować, na rzeczy innych rozrywek lub sportu. Czasami taki bojkot telewizji związany jest też z głębszą ideologią, zgodnie z którą telewizja to po prostu rodzaj ogłupiacza i złodzieja czasu, dlatego czym prędzej należy się jej pozbyć. Ci ideowo rezygnujący z telewizji, najczęściej wychowują tak również dzieci. Oczywiście maluchy mogą oglądać bajki, ale nie odbywa się to za pośrednictwem telewizora. Większych badań nad dziećmi, które żyją bez telewizji jeszcze nie prowadzono, ale z prostych obserwacji wynika, że są one bardziej ciekawe świata i znacznie lepiej się rozwijają niż ich rówieśnicy. Najczęściej też mają lepsze wyniki w szkole i hobby. Psychologowie przypisują to po prostu temu, że rodzice poświęcają im więcej czasu oraz temu, że dzieci pozbawione telewizji są w pewnym sensie zmuszone do większej aktywności.
Telewizje informacyjne
Ostatnio są bardzo popularne, często nawet zastępują radio. Do niedawna przy śniadaniu, przed wyjściem do pracy włączało się właśnie radio, po to, by usłyszeć poranne wiadomości. Teraz raczej włącza się telewizję i to informacyjną. Rano można w niej liczyć na skrót wiadomości mniej więcej, co kwadrans. Poza tym od razu można zobaczyć jakieś interesujące zdjęcia dotyczące wydarzeń, pewnie i tak kątem oka znad talerza z zupą mleczną, ale zawsze. Zresztą jak się nigdzie nie wybieramy, bo pracujemy w domu, nic nie stoi na przeszkodzie, by taka telewizja pozostała włączona. Prawdopodobnie w ogóle nie będziemy jej dostrzegać, oczywiście do momentu, aż coś interesującego wpadnie nam w ucho. Wówczas możemy chociaż przez chwilę posłuchać, a potem wrócić do swoich zajęć. Telewizja informacyjna zdaje się być zupełnie niezłym wynalazkiem, zwłaszcza gdy dzieje się coś ważnego. Wówczas możemy śledzić wydarzenia na bieżąco. Z czasem jednak może nam się znudzić, więc lepiej, tak jak wszystko, dawkować ją sobie z rozsądkiem.
Nowoczesna telewizja
Wyobraźmy sobie, że mamy cudowne kino domowe zajmujące pół ściany. Zestaw jest imponujący. Mamy wolny wieczór. Postanowiliśmy sobie pooglądać telewizję. Naciskamy guzik pilota i pierwsze, co widzimy to program, naszych wszystkich ulubionych kanałów. Przyglądamy mu się uważnie i dostrzegamy nasz ulubiony serial. Wybieramy go więc, oglądamy od początku i bez reklam. Po jego zakończeniu stwierdzamy, że mamy ochotę na film. Powracamy do programy, wybieramy opcję film i dostajemy kilka propozycji. Wybieramy najbardziej odpowiednią. Naciskamy guziczek i błogo sobie oglądamy, delektując się zaletami naszego kina domowego. Bajka? Sen? Nie, raczej telewizja przyszłości. Już niedługo będzie powszechnie dostępna. Będziemy mogli sobie wybierać co chcemy i kiedy chcemy oglądać. Oczywiście będziemy musieli za to coś zapłacić, ale przynajmniej nasza nowoczesna telewizja będzie zgodna z naszymi potrzebami i preferencjami. Jeżeli kochamy stare filmy, to będą stare filmy. Jeśli nienawidzimy reklam to nie będzie reklam. Wszystko, by tylko widz był zadowolony.
Jeżeli telewizje tradycyjne już nam zupełnie zbrzydły, możemy się przenieść do Internetu. Tam z pewnością znajdziemy coś odpowiedniego dla siebie. Nie jest to oczywiście stricte telewizja, tak naprawdę najczęściej to po prostu krótkie materiały do obejrzenia, ale za to, oglądamy dokładnie to, co wybierzemy. Najwięcej w ofercie telewizji internetowych jest kanałów muzycznych. Możemy tam posłuchać ulubionej muzyki i pooglądać teledyski. Gdyby jednak ten rodzaj telewizji nam nie odpowiadał, zawsze możemy w sieci poszukać czegoś interesującego. W końcu jak się już przenieśliśmy do wirtualnej rzeczywistości, to warto korzystać z jej uroków. Może zamiast bezmyślnie gapić się w ekran napiszemy maila do starego znajomego albo pogadamy z kimś przez skypa lub gg. Ostatecznie możemy też w coś pograć z przeciwnikiem z drugiego końca świata. Ewentualnie, możemy wrócić do mediów i poczytać jakieś interesujące artykuły w wirtualnej prasie. Jakby nam się jednak i to znudziło, zawsze możemy, wyłączyć komputer i po prostu pójść na spacer.
Telewizja kablowa. Trudno się zdecydować. Błogosławieństwo czy przekleństwo? Pewnie po trosze jedno drugie. Błogosławieństwo przede wszystkim obfitości, możemy wybierać z całej masy różnych kanałów, mniej lub bardziej ambitnych. A przekleństwo, bo potwornie uzależnia. Gdy osiągniemy stan, w którym będziemy siedzieli na kanapie i gapili się bezmyślnie w ekran, na którym po raz szósty widzimy ten sam program, to naprawdę pora się nad sobą zastanowić. Zanim zaczniemy bezmyślnie naciskać guziki pilota, sprawdźmy lepiej, co będzie w programie. Dopiero, gdy coś nas zainteresuje włączmy i obejrzyjmy. Wtedy to będzie miało sens. W przeciwnym razie to zupełna strata czasu. Jest wiele przyjemniejszych sposobów, by go wykorzystać. Nie musimy się wcale męczyć przed telewizorem na własne życzenie. Może lepiej zaprosić na kawę sąsiadkę albo poczytać dobrą książkę. No ewentualnie się zastanowić, ale tak na poważnie, czy rezygnacja z kablówki nie będzie dobrym pomysłem. Być może uda się zaoszczędzić nie tylko trochę czasu, ale i pieniędzy.
Najczęściej to właśnie telewizja publiczna jest głównym powodem do narzekań. Dlaczego? W sumie jest biedna i to nie tylko w sensie dosłownym, ale i metaforycznym. Niestety nie może mieć tak dużych wpływów z reklam, jak telewizje prywatne, głównie dlatego, że w przeciwieństwie do nich jest „obciążona” misją. To znaczy, że musi się wywiązywać ze specjalnych zobowiązań, które narzuca na nią Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Poza tym, ciągle gdzieś się szamocze pomiędzy politycznymi zmianami, a jak wiadomo częste zmiany kierownictwa nie pomagają praktycznie żadnej firmie. Szkoda, że tak się dzieje, bo w ten sposób nie tylko telewizja traci reputację, ale i widzowi coraz częściej trudno pozostać wiernym TVP. W końcu zewsząd widzi nowe, lepsze i korzystniejsze oferty, jak wobec tego miałby pozostać przy tej, w której może liczyć tylko na stare, dobre, ale już nieco nazbyt dobrze znane filmy. Pozostaje mieć nadzieję, że planowana od dawna nowa ustawa medialna nareszcie coś zmieni na lepsze.
Prywatne telewizje są w Polsce w znacznie lepszej sytuacji niż telewizja publiczna. Mają tylko jeden feler. Mianowicie reklamy. Właśnie nasz ulubiony bohater wygłosił kluczową kwestię, w napięciu oczekujemy na odpowiedź ukochanej, a tu co? No oczywiście przerwa na reklamę. Zatem w spokoju możemy się udać do toalety. Możemy też zrobić kolację, a nawet wziąć szybki prysznic. Przy odrobinie pecha nawet to wszystko w czasie jednej przerwy. No cóż, może nie należy tego wcale traktować jak dopust boży? W końcu, gdyby nie te osławione reklamy, nie mielibyśmy wcale naszego ulubionego serialu. Nie ma rozwiązań idealnych i zawsze jest coś za coś. Telewizja daje nam za darmo naszych ulubionych bohaterów, a my za to oglądamy reklamy. No dobrze, bez przesady. Może bardziej pozwalamy na to, by były emitowane w czasie serialu. Kwestia tego, że tak naprawdę wcale ich nie oglądamy, niech pozostanie wątkiem pobocznym. W końcu reklamodawca wcale nie musi wiedzieć, że jako szanujące się panie domu, same potrafimy zdecydować co kupimy albo zrobimy na obiad.
Telewizja katolicka
Kościół również idzie z duchem czasu i zakłada własną telewizję w której można oglądać programy poświęcone tematyce teologicznej a także dogmatyce i wierze. W telewizji katolickiej można również mszę świętą w niedzielę. Można w niej uczestniczyć za pomocą telewizji. Kościół wie, że musi się dostosować do nowych warunków życia. Wiele ludzi jest obłożnie chorych lub z innego powodu nie mogą uczęszczać do kościoła. Dla takich ludzi nabożeństwo za pomocą telewizji jest często jedyną szansą na uczestniczenie we mszy świętej. W telewizji katolickiej wiele miejsca poświęca się dla młodych ludzi. Puszczane są programy, które pokazują ludzi, którzy znaleźli swoją drogę w służbie kościołowi. Dzięki takim programom nie jeden człowiek zaczyna się zastanawiać nad wyborem drogi wiary dla siebie. Telewizja katolicka nie powinna jednak zastępować prawdziwego kościoła i żywego uczestnictwa we mszy świętej, gdyż tylko wspólna modlitwa wśród wierzących daje prawdziwą radość i poczucie chrześcijańskiej wspólnoty.
Reklamy telewizyjne
Od kiedy na rynek telewizyjny weszły prywatne stacje, liczba reklam wzrasta z roku na rok. Z początku reklamy były puszczane pomiędzy programami i filmami, ale kiedy zaczęto je puszczać w trakcie filmu, wywołało to wiele głosów oburzenia. Wiadomo, że telewizja utrzymuje się głównie z reklam, ale nie powinni oni przesadzać z ich częstotliwością i czasem trwania. Oglądając film, który trwa półtorej godziny, okazuje się że razem z blokiem reklamowym trwa o pół godziny więcej albo i jeszcze dłużej. Jedynie w publicznej telewizji liczba reklam jest jeszcze ograniczona. Można tam obejrzeć film bez żadnych przerw na reklamy. Niestety w prywatnych stacjach tracimy codziennie do godziny na oglądanie czegoś, co nas tak naprawdę nie interesuje. Jest jednak na to sposób. Kiedy puszczane są reklamy można skorzystać z toalety albo pójść do kuchni i przygotować sobie posiłek, bo jak wiemy najlepiej oglądaj się film ze stosem kanapek pod ręką. Niestety niekiedy reklamy są tak długie, ze powodują, ze człowiek wyłącza telewizor i idzie spać.
Seriale telewizyjne
W telewizjach całego świata, a w szczególności tych południowoamerykańskich jak i polskich, bardzo często wyświetlane są telenowele, czyli seriale, które mają niezliczoną ilość odcinków i często opierają się na utartych schematach w których króluje przede wszystkim miłość. W tych amerykańskich akcja zazwyczaj toczy się gdzieś w rezydencji bogatego pana i tam pani zakochuje się w swoim słudze lub coś podobnego. W Polsce telewizja najchętniej puszcza nasze rodzime produkcje na czele z Klanem, Złotopolskimi, czy Samym Życiem. Seriale, jeśli chodzi o wartości artystyczne, są na bardzo słabym poziomie, ale jeśli chodzi o oglądalność to przebijają niejeden film produkcji hollywoodzkiej. Zdarza się, ze aktorzy grają w jednym serialu całe swoje zawodowe życie. Niektórzy narzekają, ze przez to nie mają innych propozycji filmowych. Telewizja puszcza dużo seriali ponieważ są z tego pieniądze i nie wymagają one dużego budżetu. Możne je kręcić w mieszkaniach a całą akcję napędzają liczne romanse i powroty głównych bohaterów.
Telewizja lokalna
Całkiem niedawno modne stały się telewizje lokalne, czyli takie w których pokazuje się wydarzenia głównie z jednego województwa. Na przykład telewizja krakowska pokazuje głównie to co się dzieje w województwie małopolskim. Kamera jest przy wszystkich większych imprezach, a także towarzyszy różnym ciekawym pomysłom mieszkańców regiony. W telewizji regionalnej można dowiedzieć się bardzo wielu rzeczy o najbliższych nam miejscach. Często są tam reportaże z zabytkowych lub sławnych miejsc, takich jar stare dworki szlacheckie lub zabytki przyrody. Telewizja lokalna próbuje uatrakcyjnić wizerunek województwa poprzez organizowanie imprez na których promowane są miejscowe rarytasy. Miejscowa telewizje mają również swoje magazyny informacyjne, jak i bloki reklamowe na których reklamują się producenci lub usługodawcy z regionu. W telewizji lokalnej swych sił może spróbować każdy, kto lubi zawód reportera lub dziennikarza. Tą drogą można również trafić do telewizji ogólnopolskiej i zrobić tam karierę.