Wieczorynki
Któż z nas jako dziecko nie wpatrywał się w zegarek, czekając do magicznej godziny 19, gdy w telewizji miała pojawić się wieczorynka?! Każdy z nas bez wątpienia wspomina te piękne chwile pełne emocji, mimo tego, że często znaliśmy wieczorynkowy program, bo przecież na każdy dzień była przewidziana inna bajka. Wśród najbardziej popularnych, które pojawiają się na naszych ekranach i dziś są starsze jak: Miś Uszatek, Reksio, Żwirek i Muchomorek, Rozbójnik Rumcajs. Hitem nadal uniwersalnym i wciąż skupiających przed telewizorem i nas starszych są Smerfy, Gumisie, Pszczółka Maja i oczywiście Muminki. Kto nie zna postaci Małej Mi albo Włóczykija, kogo nie prześladowała Buka, którą często nadal straszą. To pewne bajkowe postaci, które wpisały się już niejako w nasze istnienie. Z przyjemnością siadamy i dziś przed telewizorami z naszymi pociechami, by jeszcze raz samemu poczuć się jak dziecko. Wieczorynka uspokaja nawet nas starszych, pozwala się oderwać od szarej codzienności, zapomnieć o całym dniu w pracy i o tym, co jeszcze danego wieczoru i nocy przed nami.
Jedynka dla dzieci
Nie wyobrażam sobie życia rodziców bez codziennego bloku programowego dla dzieci przygotowanego prze Jedynkę. Kilka bajek i ciekawe programy, w których prowadzący zazwyczaj w jakiś kostiumach rozmawiają z dziećmi w studio na tematy przyrodnicze, biologiczne i nie tylko znacznie wzbogacają wyobraźnię malucha, pozwalają również mamie skupić się na porannej toalecie przed wyjściem do pracy czy innych koniecznych porządkach, nawet, jeśli owa mama nie pracuje. Rodzicom często i to zwłaszcza rano brakuje energii na szczególne pomysły zabawy z dziećmi, a program Jedyneczka pozwala pozbyć się ciężaru nadmiernego porannego myślenia. Może telewizja źle wpływa na wzrok dziecka i ogólnie na jego rozwój, natomiast kilkudziesięciominutowe spotkanie z ciekawym telewizyjnym blokiem i wieczorynka na koniec dnia z pewnością nie zaszkodzą. Szkodzi, o tym należy przede wszystkim pamiętać, całodzienne siedzenie przed telewizorem lub monitorem komputera. Pamiętać należy, że Jedyneczką można wysłużyć się jednorazowo w ciągu dnia, a nie pozwalać cały dzień gapić się dziecku w ekran telewizora.
Są w życiu każdego w dzieciństwie takie bajki, które pamięta się najbardziej. Chłopcom szczególnie pewnie utkwią w pamięci jakieś roboty, a dziewczynkom miłosne historie ich rówieśniczek, bo oczywiście płeć piękna już od dziecka marzy o księciu z bajki. Ten fakt udowodniono nawet naukowo. Jesteśmy stworzone, by być adorowanymi. Mało tego, czujemy się wyjątkowe jak księżniczki, by rycerz na białym rumaku przyjechał uratować nas z wieży. Taka postać księcia, no prawie księcia pojawiła się w japońskiej bajce kilkanaście lat temu pod tytułem „Czarodziejka z księżyca”. Pamiętam nawet imię tego bohatera – Taxido. Oczywiście to postać wzorowana na Zorro, bo jest zwykłym młodzieńcem parającym się studiowaniem w prywatnym życiu, by w drugim swoim wcieleniu walczyć ze złem istniejącym na świecie pojawiającym się w postaci różnych potworów i oczywiście bronić swojej ukochanej wybranki. Tak też dzieje się w tej bajce, choć fabuła została udoskonalona, bo ukochana para była w przeszłości małżeństwem, gdy Ziemia miała inne oblicze, po czym siły zła rozłączyły parę ukochanych.