Dobre kino w telewizji
Na ogół w telewizji więcej jest programów z niższej półki, tandetne seriale, które już się wielu przejadły czy jakieś mizerne teleturnieje, w których obiecują wielką wygraną, a tak naprawdę to przysłowiowe gruszki na wierzbie. Prezenterzy dwoją się i troją, by przyciągnąć uwagę widza: jedni są śmieszni albo starają się być śmieszni, bo nazwać prezenterami o dobrym poczuciu humoru nijak ich nie można, dowcipy są słabe, do śmiechu nam wcale nie jest, a siedząc przed ekranem telewizora, jedynym towarzyszącym nam uczuciem jest żenada. Inni prowadzący jakieś teleturnieje czy show typy „Idol” lub „Mam talent” są raczej normalni albo bardzo inteligentni jak Marcin Prokop, co oczywiście czasem się nam również nie podoba, bo przechwalać się każdy może, więc na kolejnego telewizyjnego gbura raczej patrzeć ochoty nie mamy. Dobrze zatem, że w tej telewizji można doświadczyć trochę światowego kina. Ktoś mądry faktycznie się w tej dziedzinie znalazł i wpadł na tak genialny pomysł, choć tym może telewizja zatrzeć złe wrażenie, jakie niezaprzeczalnie wywiera.
Pearl Harbour
W 2001 roku to był faktycznie kinowy przebój. Do kina na ten film szli wszyscy, dosłownie. Kobiety, by podziwiać przystojnego Bena Afflecka, mężczyźni, by powzdychać do Kate Beckinsale, historycy, którzy chcieli sprawdzić zgodność historycznych faktów z historią słynnej amerykańskiej bazy marynarki wojennej, która miała być rzekomo nietykalna w czasach II wojny światowej, fanatycy efektów specjalnych i przede wszystkim piloci i miłośnicy podniebnych przestrzeni. Nikt z wymienionych wyżej widzów raczej bardzo się nie rozczarował. Niezaprzeczalnym faktem jest, to że ten film to w pierwszej kolejności film o miłości i to dość skomplikowanej, bo jak to często i w życiu bywa – historia pewnego trójkąta. Najpierw starszy brat zakochuje się w niej – pięknej długowłosej brunetce pracującej w dziedzinie medycyny, bo będącej pielęgniarką. On jest pilotem, jego młodszy brat również. Wkrótce ich losy połączą się na polu wojennej walki. Starszy brat weźmie udział w ważnej operacji, podczas której rzekomo zginie. W trakcie żałoby po ukochanym młodszy brat ukoi samotność i ból młodziutkiej pielęgniarki.